No reason to get excited.
W sumie zaczęliśmy jak zawsze.

I wędrowaliśmy tam, gdzie zawsze.


… Skończyliśmy na zapiekankach bez kształtu, na najlepszym posiłku dnia.
Jeśli tak jak mnie nie podchodził wam Bob Dylan, wsłuchajcie się w dźwięki Londynu 1995.
1 komentarz