The Old Landmark
Digart, Deviantart, plfoto. Zazwyczaj tam wrzucam zdjęcia do oceny.
Teraz już nie widzę w tym sensu.
O ile na digarcie sprzed pół roku jeszcze dowiedziałbym się co i jak się nie podoba i co można poprawić, teraz dostaje rewelacje od ludzi których nie znam i nie chce znać. Wszystko po to, żebym ocenił ich zdjęcia kotków. Ponadto nazywają siebie fotografami (!). Ręce opadają, kółeczka wzajemnej adoracji zostają.
Deviantart to ocean głupot z perełkami kopiącymi tyłek. Tu tylko jeden komentarz od osoby która myśli, że jestem kobietą. Coś w stylu “twarz bardziej w prawo”.
Na plfoto jeszcze nie wrzuciłem, bo mają tam jakieś chore limity. Ale nie ma tutaj golizny ani oczojebnych kolorów, więc bez dużych oczekiwań.
A wszystko dotyczy tego zdjęcia :

Zenit 12xp, Konica 100, skan z negatywu.
Zarzucę jeszcze hitem i kończę.
Ps. Widać że przeznaczenie istnieje. Właśnie zauważyłem, że na Zawsze Kwadrat coś o serwisach internetowych.
The forest will echo with laughter
Dobra.
Ostatnio rzadko aktualizuje, a to z powodu braku pomysłów. Trafiają mi się widoczki, które i owszem, strzelam i kolekcjonuje, jednak nie dają mi one zbyt dużej satysfakcji.

Jaram się Newtonem, który jak doszliśmy do wniosku “robił gołe dupy”, jednak było to coś głębszego, zajebistego i niedostępnego. Zresztą, nie miał on tych wszystkich iso 50000000, stabilizacji i matryc 30 megapikseli. Canon, klisza, 3 obiektywy stałki. I od groma pomysłów.

Dlatego wróciłem do Zenita, mojej starej miłości, zmieniłem na obiektyw 50mm i pstrykam. Bez światłomierza, cyfra trochę ułatwia mi sprawę, ale radość zobaczenia zdjęć, nawet poruszonych, na błonie, to jest to.

Ale cyfra też ma zalety. Na przykład pstrykanie takich głupotek, które są pierwszym spojrzeniem, gdy już się wstaje o 20. ( zasypiam ostatnio o 3, wstaje o 7, później zasypiam o 14 i tak w kółko )

No cóż, radość bycia amatorem : )
Do następnego.