Nie mnie chodzić tą stroną ulicy.
Wyjedź, zapomnij, przełknij.
Skup się na jednej rzeczy. Jeśli poświęcisz jej cały rok, bez wina i panienek, będziesz w niej najlepszy.
Więc wyjedź, daleko.

A gdy już dojedziesz na miejsce, znajdź w torbie “Portret kobiecy” Szymborskiej. Na dobrze zachowanej, fioletowej kartce z kotem. Wiersz przepisywany na konkurs recytatorski. I nawet pachnie tak jak zapamiętałem.
Więc dalej, co jeszcze mnie spotka ?
pierdolić martensy
banan
październik 3, 2009 at 11:17 pm