I got an idea, an idea so smart, my head would explode if I ever began to know what I’m talking about.
Znacie to uczucie, gdy wstajecie rano i nie wiecie czy to poniedziałek czy czwartek, godzina 7 rano czy 14 po południu, a w głowie jakby muł?
Mam tak codziennie.
Wstaje rano i zastanawiam się: to było naprawdę? Naprawdę to usłyszałem? Lubi Ozziego Osbourna?
Marzę żeby zadać pytanie: Gdzie są twoi bogowie? Gdzie są twoi przyjaciele i wartości obdarzone twoim zaufaniem, co?
I napawałbym się każdą sekundą wachania. I jeśli nazywacie to złem, to ja nazywam to otwieraniem oczu.
Nie wiem o co chodzi. Nie robię nic.
*tak
*prawda
*nie, nic
bala
czerwiec 1, 2009 at 12:06 am
obudź się.
y.
czerwiec 1, 2009 at 9:17 pm