Archiwum dla grudzień 13th, 2008
All hail the American Night
Uwielbiam robić zdjęcia komórką.


Bo nie zawsze masz aparat, nie zawsze chce ci się go wyjmować, nie zawsze . . .
Bo to była chwila na papierosa, starego i niedobrego, znalezionego w aucie, który przejechał milion kilometrów w puszcze z napisem “palenie grozi śmiercią”.
Nie było wtedy nic, nie było nawet wiatru, a mimo grudniowej pory chodziło się w koszulach.
Światła się zmieniały, bezcelowo, bo nic nie przejeżdżało tą drogą.
W środku starało się toczyć się normalne życie, a przynajmniej jego namiastka.
I tak wiecie lepiej, zawsze wiecie wszystko lepiej, prawda?