Archiwum dla sierpień 2008

Neverending Story.

z 5 komentarzami

Domyślam się że rozkochałeś się w Bieszczadach?

Niekończąca się historia.

Dużo Starego Dobrego Małżeństwa, bigosu i jogurtów Twist.

Poznaliśmy byłego wokalistę Dżemu, znajomego Pezeta, Chucka Norrisa i Michała – niejadka (to słowo nabrało dla mnie naprawdę nowego znaczenia), który miał pół meksyku w plecaku.

A góry? Góry zmieniają człowieka. Nie musisz już palić fajek, bo są naprawdę niedobre. Piwko do obiadu jest jak kompot. Leżenie w trawie relaksuje. Gorąca woda to luksus. A pokemony to naprawdę wspaniała gra.

Jedźcie gdziekolwiek od rozklekotanych tramwajów, frytek i ludzi dyskutujących o jazzie, bo tego wypada sluchać, najlepiej siedząc w modnym lokalu i popijając brandy bo piwo* jest dla plebsu.

Potem wróćcie. Macie nowe spojrzenie na cały świat.

*Poproście do piwa o plasterek cytryny.

Klimat :

Written by lubczanski

sierpień 16, 2008 at 3:58 pm

Napisane w Blogroll

All things to all men

z jednym komentarzem

Zawsze chciałem spróbować multiekspozycji. Takie nakładanie kilku obrazów na siebie. Najlepiej na kliszy.

I dzisiaj odebrałem klisze (wróć! slajdy. Zapłaciłem za wywołanie 30 złotych :| ), które dostałem gratis do Nikona. I oto co wyszło:

i tak na pierwszych 15 klatkach.

Szkoda gadać. Miejmy przynajmniej nadzieję, że poprzedni właściciel dobrze bawił się na plaży :|

A tutaj miejska historia. Pełna czipsów, dymu, filmów i nieprzespanych nocy.

I nic. Pustka. I długi pociąg.

Written by lubczanski

sierpień 1, 2008 at 2:59 pm

Napisane w B&W, miasto, muzyka, obijanie się