You’re nearly a laugh,but you’re really a cry. (Three Different Ones)

z 4 komentarzami

O tym, że pogoda psuje plany, że obiektyw strasznie paruje w łazience, o tym, że dużo rzeczy jeszcze do znalezienia pozostało.

Dobra, mniejsza z tym.

Banan zarzucił skanami z kliszy, które kopią po jajach. Jestem tam na gościnnych występach :)

Kolejny hicior który wpadł w moje głośniki z rana. Dzięki za linka.

Written by lubczanski

marzec 29, 2008 @ 7:55 pm

Napisane w Blogroll

Odpowiedzi: 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. hah, juz lepszy ten wygląd :) ruszaj w plener anie siedzisz

    banan

    marzec 30, 2008 at 9:49 am

  2. Nie podoba mi się ten wygląd. zawsze tego poprzedniego Ci zazdrościłem, bo był taki fajny czytelny i przejrzysty. W drugim zdjęciu widzę pomysł i potencjał, ale czegoś mi tu brakuje. może gołego cycka w kadrze ;d

    dudek

    marzec 30, 2008 at 9:58 am

  3. juz ja wyobrażam sobie co by tam dudek chciał najchętniej zobaczyc.. bynajmniej to nie margarynowy cycek :D

    banan

    marzec 30, 2008 at 8:17 pm

  4. haha, banana bez skórki ;p

    dudek

    marzec 30, 2008 at 8:29 pm


Dodaj komentarz