You’re nearly a laugh,but you’re really a cry. (Three Different Ones)
O tym, że pogoda psuje plany, że obiektyw strasznie paruje w łazience, o tym, że dużo rzeczy jeszcze do znalezienia pozostało.



Dobra, mniejsza z tym.
Banan zarzucił skanami z kliszy, które kopią po jajach. Jestem tam na gościnnych występach :)
Kolejny hicior który wpadł w moje głośniki z rana. Dzięki za linka.
4 comments
” Run, rabbit run.
Dig that hole, In the sun,
And when at last the work is done
Don’t sit down it’s time to dig another one.”