Gimme a ticket for an aeroplane.
Nie ma to jak święta. Miliardy ludzi w supermarketach, prezenty których nie potrzebujesz i wspaniały klimat świąt*. Po dwóch dniach złapałem sie za aparat i robiłem zdjęcia wszystkiego, byle tylko nie siedzieć w domu i słuchać kolęd wprost z grającego pudła.
* Odczuliście? Bo ja nie.





Dalej, Głowa znowu znalazł jakiś hit który chodzi za mną. Cholera.
Idę oglądać swoje ulubione na deviantarcie. Baj.
dawno nie widziałam tak chujowych zdjęć. co się z Tobą dzieje?
zrób jedno , a porządne…
a może potrzebujesz inspiracji, co?
może pomocy ?:>
Nie odczułem tego klimatu na sobie, ale widziałem go na twarzach innych osób. I to mi w sumie wystarczy, bo dla mnie świąt może nie być, ale miło patrzeć, kiedy reszta się tym cieszy. Jeżeli chodzi o zdjęcia to pierwsze jest ciekawe a w drugim szkoda, że uciąłeś cień. Trzecia kratka to po prostu kratka, która wypełnia jakieś tam miejsce w tym wpisie. Dwa ostatnie mi się nie podobają. Tej kobiety nie widać (kontrast!). Idę oglądać Twoje ulubione na deviancie.
Wiesz nic nie tracę robiąc takie zdjęcia. Zawsze mogę robić zdjęcia na fotkę, to chyba gorsze, co ? ;]
a gorsze gorsze ;d
chociaż byś miał może dysie ode mnie ;]
co do zdjęć to jestem tego samego zdania co dud. dokładnie tego samego.a co do świąt to niby były całkiem miłe, ale prawdziwie odpocząć możemy dopiero teraz, kiedy się już skończyły. pozdrawiam!
nie kontrastuj tak tych zdjęć bo je pierdolisz i czuje sie jak na przekontrastowanej fotce.pl!!!
problem lezy w twojej głowie