One wish per customer.

z jednym komentarzem

Zdumiewające rzeczy można odkryć, jeśli tylko wejdzie się w odpowiednią uliczkę. Muszę tam wrócić.

Zima. Czuję w powietrzu nadchodzący chłód. Prawie mogę go ugryźć. Smakuje jak żelazna sztaba.

Śnieg sprawia, że cały ospały zaszywam się, zwalniam tempo, a wokół mnie unosi się zapach starych mebli.

One wish per customer.

Na chuj mi twoje łzy.

Written by lubczanski

grudzień 19, 2007 @ 1:43 pm

Napisane w B&W, industrial, miasto, życie

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. grabarze byli tam wcześniej!

    banan

    grudzień 19, 2007 at 4:33 pm


Dodaj komentarz