No reason to get excited.

z jednym komentarzem

W sumie zaczęliśmy jak zawsze.

I wędrowaliśmy tam, gdzie zawsze.

… Skończyliśmy na zapiekankach bez kształtu, na najlepszym posiłku dnia.

Jeśli tak jak mnie nie podchodził wam Bob Dylan, wsłuchajcie się w dźwięki Londynu 1995.

Who knows? Who cares?

Written by lubczanski

październik 21, 2007 @ 8:02 am

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. tam gdzie zawsze czyli gdzie ?
    od zawsze byłem bardzo ciekawski :P

    KrzysioR

    październik 23, 2007 at 8:42 pm


Dodaj komentarz