Dwa surowe jajka, sos Worcestershire i rosół na wołowinie.

z jednym komentarzem

Jako pył układający się we wzory, nie musicie wszystkiego rozumieć.

A to mój nowy idol. Chris Stevens. Jeśli wiecie, gdzie można go zobaczyć, możecie kupić sobie paluszki.

No i tyle.

Ps. Happysad ssie!

Ps2. Zobaczcie to. W całości.

Written by lubczanski

wrzesień 27, 2007 @ 2:21 pm

Napisane w fotografia, życie

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Lubczański ja wiedziałam od razu jak Cię zobaczyłam , że nie jesteś w pełni normalny , ale wybaczam Ci to teraz bo z perspektywy czasu widzę , że inni w moim otoczeniu są bardziej. Ale jednego nie rozumiem…czemu Ty chociaż raz nie napiszesz jakieś “sensownej” , pełnej Twoich myśli notki, tylko same skróty myślowe zamieszczasz? Hm?

    Kalina vel. Balunia

    wrzesień 28, 2007 at 8:14 pm


Dodaj komentarz